Tomik poezji erotycznej – Dlaczego w ogóle powstał?

Kiedy zdecydowałyśmy się z Agnieszką na wydanie poezji erotycznej, wiedziałyśmy , że robimy coś co wielu ludziom , może się nie spodobać, że wielu z nich nie zrozumie tego. Mimo to zdecydowałyśmy , że zrealizujemy nasz projekt. Prawda jest taka , że ja się bardzo wstydziłam jak wielu ludzi mówić czy pisać o seksualności. Bałam się jej wyrażać. I właśnie dlatego, zrobiłam to. Zdecydowałam się też, dać zdjęcia do tomiku, które według niektórych ludzi są wyzywające, niektórzy wręcz zarzucali mi , że jestem bezwstydna mając dziecko i męża zamieszczając zdjęcia z dekoltem. Jednak nikogo nie dziwią stroje bikini na plaży, czy zdjęcia gołych lasek z selfie na instagramach, czy nawet kobiet na ulicach , które podkreślają strojem swoje kształty. Dla nas była to forma artyzmu, pokazanie tej części nas która chciała się ujawnić, to jak wejście w role adekwatnie do tematu książki.
Nie chodzę często w dekoltach po ulicy, na co dzień jestem dość nieśmiałą osobą. jednak kobiety powinny mieć prawo do tego by móc wyrażać swoją seksualność tak jak im się to podoba. Ci którzy mnie naprawdę znają, wiedzą o tym, że jestem z natury wstydliwa i że wydanie tego tomiku było dla mnie nie lada wyzwaniem. Ludzie którzy piszą , że jesteśmy nimfomankami kompletnie nie zrozumieli przekazu płynącego z książki, odebrali ją po przez swoje ograniczenia. Dla mnie to była forma terapii, wyciągnęłyśmy na wierzch to co zazwyczaj my ludzie ukrywamy. Mimo, że co jakiś czas dostajemy hejt, szczerze mówiąc jak na razie 90 % ludzi, którzy naprawdę zakupili książę jest zadowolonych. Prawie wszyscy Kochamy seks, przecież do Boski dar dla nas ludzi, przyjemność fizyczna i nie tylko, dzięki niej możemy pogłębić i wyrazić miłość do siebie i drugiej istoty. My z Agą pokazałyśmy fantazje , pragnienia, problemy jakie mają ludzie i różne oblicza seksu. Nie tylko tych pięknych chwil, ale również tych smutnych i zakazanych, czasami zabawnych.
Tak naprawdę za ludzką nienawiścią kryje się lęk, zawsze kiedy ktoś ma ochotę zaatakować, tak naprawdę czegoś się podświadomie boi. Zawsze kiedy masz chęć ataku, czujesz się czymś zagrożony.Lęk przed własną seksualnością, własnym cieniem, grzechem. Lęk o to , że coś stracisz, że dotychczasowe poglądy są niestabilne i w jakiś sposób zagrożone. Czasem jest to zazdrość ale i za tym kryje się lęk. Normalna osoba nie wyzywa i nie atakuje, nie musi jej się wszystko podobać ale może to wyrazić w jakiś normalny sposób w miarę kulturalny, o ile jest na tyle rozwinięta umysłowo i emocjonalnie i jej to nie przerasta. Jednak nie czuję złości do tych osób, rozumiem ich strach i obrzydzenie bo tak bardzo siebie nie lubią, że muszą to projektować na kogoś innego bo jakby to wszystko wywalali na siebie, to mogliby tego w końcu nie wytrzymać.
Jest grono osób, z tak zwanego pseudo rozwoju duchowego, którzy uważają , że przez to , że dotknęłam tematyki seksu, weszłam w mrok, że zeszłam na złą drogę. Dla mnie prawdziwy rozwój to dotykanie wszystkiego tego co naprawdę nosimy w środku, nie wypieranie tego bo części nas jakie zebraliśmy na drodze wcieleń , jest wiele i one w pewnym momencie naszego rozwoju domagają się uwagi i przyjrzenia się im, żebyśmy mogli przetransformować energie płynącą z tych emocji. Dopiero wtedy ZACZYNA SIĘ cały proces integracji naszej istoty jako całości. Nie jestem wampem, jestem zwykłą kobietą, mam mnóstwo innych zainteresowań, poza seksem. Kiedy wydałyśmy tomik, wiele rzeczy mi się poukładało, sharmonizowało. Faktycznie kiedy byłyśmy w trakcie jego tworzenia, miałyśmy bardzo wysoką energię seksualną, wiem , że było to po to byśmy mogły wydobyć wszystko co w nas siedziało w tym temacie, i byłyśmy w tym autentyczne, energia seksualna jest uzdrawiająca, to energia kreacji. Chciałyśmy zrobić coś innego, coś co pomoże przełamać stereotypy związane z ludzką seksualnością. Mój mąż mnie bardzo wspierał i dalej mnie wspiera, często mówi nie przejmuj się ludźmi oni nigdy nie zrozumieją twojej drogi, rób to co czujesz, ja Cię znam, wiem jaka jesteś idź swoją drogą i wyrażaj się taka jaka jesteś na tę chwilę. Ja chyba nabrałam więcej pokory, i jeszcze więcej zrozumienia dla ludzi, którzy nie są świadomi, mam do nich jeszcze więcej współczucia niż kiedyś, bo są oni bardzo nieszczęśliwi w środku, szczęśliwy człowiek nigdy nie musi krzywdzić drugiej istoty, nawet nie myśli o tym, po drugie często mają oni bardzo niskie poczucie wartości i muszą się sztucznie doładować poniżając kogoś innego ale kogo oni tak naprawdę poniżają? Tylko siebie. Zawsze mówimy do siebie, cokolwiek w życiu robimy, te sytuacje, ludzie są tylko bodźcem byśmy mogli zobaczyć co w nas naprawdę siedzi.Ja też nie mam zbyt wiele pewności siebie, ale nie przychodzi mi do głowy , żeby wyzywać innych, bo wiem , że i oni niosa jakąś informację o moich ograniczeniach, więc moge to przyjąc jako dar.
Niedługo powstanie kolejny tomik – ODRODZENIE BOGINI, To pomysł Agnieszki i jej inicjatywa.Będzie to zbiór wierszy na temat kobiecości, różne spojrzenia na te kwestie i myślę , że to może być ciekawy projekt. ja jestem w trakcie pisania swojego tomiku wierszy, ale to będzie tomik bardziej filozoficzny, o ile mogę to tak określić, albo raczej taki bardziej życiowy, bo będę tam poruszać różne tematy, nie tylko związane z duchowością.Zamieszczę tam też swoje obrazy , które malowałam bo to wszystko jest ze sobą bardzo powiązane.Ten tomik jest bardziej dla mnie, bo chcę to wszystko zebrać gdzieś w całość , nie sądzę żebym go kiedyś jakoś bardzo reklamowała, ale jeśli ktoś będzie miał ochotę go zakupić to chętnie podzielę się swoją energią, swoim spojrzeniem na świat i doświadczeniem w taki sposób jaki ja odczuwam.
Aleksandra Gonerska Szymala




