Czerń sukni mej Jest płótnem, Na którym wstaje nowy dzień, Na którym noc zarządza snem. Czerń sukni mej Jest
DZIĘKUJĘ Kazano mi się bać Kazano milczeć Kazano wstydzić się Religie, kościoły, zabobony Świątynie, kapłani, społeczne normy Kazali
Rodząc się, Zapominasz Skąd pochodzisz Skąd przybywasz Potem, Już tylko szukasz Świadomie i nie świadomie Zbierasz fragmenty, Swojej bajki
FARBY WODNE Płakałam długo, Bo kwiatek był niebieski Płakałam, Bo Syn spojrzał na mnie, Tak inaczej, tak dłużej
BLISKOŚĆ DUSZ Wiedziałam Doskonale, Że Jesteś Tu Na Chwilę. Twoje Zielone Oczy, Zdradzały Niepokoje. W Twoje Długie Czarne
Skropiona, Winem pierś W księżyca blasku Pręży się Rozchylone Wargi Połykają Nagość Z otwartych Okien Sączy się, Aromat
Trawy układają się, W lawendowe wzory Chabry i maki, Szczytują w słońcu Milczę, Obok słowa. Niepoliczalne liczby Układają








