REINKARNACJA

Sporo osób nie wierzy w poprzednie wcielenia, mimo że są one już udowodnione. Wiele dzieci szczególnie w Indiach pamięta swoje poprzednie życia, zdarzało się tak że dziecko potrafiło rozpoznać swojego byłego męża czy siostrę, ulicę, dom w którym mieszkało, bezbłędnie określić miejsce przechowywania danego przedmiotu które schowało przed śmiercią a on nadal się tam znajdował. Niektórzy ludzie mówią że wcielenia są fałszywe, są wdrukowane w naszą matrycę, że to manipulacja umysłu, fantazje czy nasze projekcje i nie warto się tym zajmować.
Ja na to patrzę trochę inaczej, nawet jeśli okazałoby się że nie jest to prawda, to szanuję to co do mnie przychodzi, uważam że zawsze jest jakiś powód tego. Informacje spływają do nas adekwatnie do tego co mamy doświadczyć.
Jeśli np ciągle śni mi się jakiś motyw a potem jakaś osoba jasnowidząca mówi mi o tym nie wiedząc że taki san miałam, a potem kolejna i kolejna…to chyba jest coś na rzeczy. Znaczy to że taka informacja miała do mnie dotrzeć chociażby jako impuls, jako coś co ma we mnie poruszyć jakieś części mnie które domagają się rozpoznania. Jeśli coś mnie nie porusza znaczy, że faktycznie nie muszę sobie tym zawracać głowy, jednak jeśli czuję mocne przyciąganie w jakimś kierunku, myślę że warto to zbadać. Nie ważne czy sen , wizja jest prawdziwa, ona zawsze będzie prawdziwa na jakimś poziomie, jest to jednak jakaś wskazówka o Tobie samym.
Wielu z was zastanawia się jak można sprawdzić swoje poprzednie wcielenia. Podam kilka znanych mi sposobów ale wpierw zastanówcie się czy jesteście na to gotowi. Czasami człowiek może sobie nie poradzić z tym co zobaczy. Każdy z nas ma za sobą wcielenia oprawców, ofiar a nie tylko władców i księżniczek. Nieraz są to bardzo traumatyczne sytuacje. Nie polecam wchodzenia w nie bez wyraźnej przyczyny jeśli dopiero wchodzisz na ścieżkę rozwoju duchowego. Uwierz, pośpiech w tej sytuacji nie jest Twoim sprzymierzeńcem.
Nie mam na celu zastraszania nikogo ale obserwując postawy ludzi, widzę że nieraz lepiej byłoby gdyby nie wiedzieli za dużo zbyt wcześnie.
Wchodziłam w różne okresy swojej egzystencji, mam za sobą wiele ciekawych wcieleń które ukształtowały mnie począwszy od władców w Egipcie, kapłanek, szeptanek, morderców, poetów, mnichów, szamanów, magów, artystów, malarzy, katów, prostytutek i działaczy społecznych , sławnych postaci historycznych , ubogich wieśniaków oraz wiele więcej…
wachlarz jest spory i o to chodzi , by jak najwięcej doświadczeń zebrać. Esencja z nich pozostaje w Tobie na wieczność.
Możecie skorzystać z usług Wróżek, Szamanów, Jasnowidzów i to też jest fajne tyle że nie ma porównania gdy sami sobie sprawdzacie i czujecie wszystko na własnej skórze. Moje wglądy pokrywają się z tym co mówiły mi o mnie osoby jasnowidzące i dało mi to do myślenia, a poznałam już sporo takich osób i mówili te same rzeczy dotyczące mojej przeszłości niezależnie od siebie, tak że każdy może sobie ćwiczyć sam a potem ewentualnie zweryfikować te informacje ale i tak najważniejsze jest to co czujesz w środku bo nikt nie ma takiego dostępu do Ciebie jak Ty sam.
Ogólny zarys poprzednich wcieleń możecie sprawdzić za pomocą numerologii. Nie będę wnikać w te dziedzinę bo jest mnóstwo książek dostępnych na rynku na ten temat i możecie sobie sami te wiedze przyswoić.
Możecie też dość dobrze wyciągnąć informacje posługując się tarotem
Fajną metodą jest również wywoływanie wizji. Tak szybko podam na swoim przykładzie jak Ja to robię. Siadam lub kładę się i relaksuje ciało. Zaczynam myśleć na jakiś temat np dlaczego nie lubię wątróbki. Myślę o tym intensywnie. Umysł projektuje różne obrazy, niektórzy preferują całkowite jego wyciszenie, obserwuje sobie co się dzieje, oglądam te obrazy i nagle bach dostaje informacje z ,,zewnątrz” którą od razu wyłapuje. Inaczej się porusza. Mózg wtedy pracuje na innych częstotliwościach , trzeba uważać by nie zapaść w sen. Taka wizja wpada jakby kompletnie z innej beczki ale od razu poczujecie że to jest to.
Kolejna rzecz to hipnoza. Osobiście nie polecam. Nie jestem jej zwolennikiem natomiast niektórzy sobie ją chwalą, jednak przestrzegam by chodzić tylko do sprawdzonych hipnoterapeutów bo mogą wam wyrządzić sporą krzywdę jeśli nie są kompetentni w tej dziedzinie, ja na takiego kiedyś trafiłam i trochę się zraziłam. Tak więc rzeczywiście podczas takiej sesji możecie zajrzeć do swoich równoległych żyć
Inna metoda bardzo fajna to Sen. Często w snach widzicie fragmenty urywki, odczucia z innych żyć lecz myślicie że to zwykły sen.
Jeśli chcecie doświadczyć świadomie tego. Napiszcie przed snem na kartce np
,,Otwieram się na doświadczenia z innych moich żyć równoległych, zgodnie z moimi możliwościami i tempem dostosowanym do mnie tak by cały proces odbył się całkowicie bezpiecznie dla mnie”
Wsadźcie te kartkę pod poduszkę i wyraźcie silną intencję że pragniecie bardzo zobaczyć swoje wcielenia. Być może zajmie to jakiś czas zanim taki sen spłynie do was ale warto spróbować.
Kolejna sprawa to Oobe
Jeśli potraficie odzyskać świadomość poza Ciałem to możecie wejść w swoją matryce jak to nazywają inni ja na to mówię dysk, koło hologramowe bo tak to widziałam.
I możecie np pytać o te fragmenty z nich, które są wam przydatne np do rozwiązania trapiącego was aktualnie problemu, czyli zajrzeć jakie wcielenie ma na was duży wpływ, jaki program stamtąd przenieśliście tutaj i nie został on jeszcze uzdrowiony.
Ostatnia najważniejsza sprawa to obserwacja siebie, wnikliwa bez emocji z roli obserwatora. Obserwacja własnego życia, dogłębna analiza. Twoje teraźniejsze życie pokazuje Ci kim jesteś i tak naprawdę nie musisz wracać do poprzednich wcieleń by dowiedzieć się prawdy o sobie samym, ale czasami jest to fajny dodatek czy uzupełnienie, taki puzzelek w układance życia.





