RADOŚĆ A kiedy Radość, Budzi mnie słońcem Nie mogę przestać śpiewać Tyle rzeczy naraz robię, Tyle pomysłów, Wchodzi
SMUTEK A kiedy smutek puka do drzwi Chciałabym go wygonić Przeszłość zamknąć I już tam nie wchodzić Powiedzieć
Od Dziecka mam tak zwane Świadome Sny, Oobe, Prorocze Sny. Chciałabym się podzielić z wami moimi doświadczeniami w tym
Zmierzch . Po zmierzchu, na kolanach skradają się z okna, resztki dnia w nadzieji, że nikt ich nie zauważy.
Lubię nad kobietami delikatną przemoc chociaż w duszy głębinach też jestem kobietą Nie ma męskiego ani żeńskiego tam skąd
DZIECKO . W każdym z nas, Mieszka Taki mały ktoś, Kto ma na głowie, Kapelusz wspomnień Tych smutnych
Temat kolejnych warsztatów poetyckich Nadzieja, Siostra Ciszy Nie podlega żadnym prawom Nadzieja, Matka wiatru Nie ugina się, pod gruzem
Boskie wsparcie, nosi różne ubrania Możesz, od razu ich nie rozpoznać Czasem, to trudne zadanie Z różnych kierunków, płyną
Oddałabym Ci wszystko Ale nie mam nic Bo nic do mnie nie należy Ja tylko bawię się W swój
Wynurzając się z pustki, stajemy się budowniczymi, przywołując swe marzenia, czynimy je żywymi . Aleksandra Gonerska Szymala










