LETNI DZIEŃ

Trawy układają się,
W lawendowe wzory
Chabry i maki,
Szczytują w słońcu
Milczę,
Obok słowa.
Niepoliczalne liczby
Układają się od nowa.
Wygrzewam się w blasku,
Krystalicznych świec
Promienie,
Przeszywają pierś
Rozkładam, leniwie skrzydła
Rozlewam niczym woda
Na Twoim brzuchu,
Rysuję Pieśń
Trzymamy się za Ręce
Nie potrzeba nic więcej…
Aleksandra V. Gonerska




