JESTEM TOBĄ Jestem obrazem Ciebie, Żywą przepowiednią. Jestem obrazem Ciebie, Strumieniem z przyszłości. Stoję
Cisza to Ja Złamana Wiatrem Cisza to Ja Nakarmiona Deszczem Rozdarta między dwoma Słońcami Lecę wysoko o własnych Nogach
Być może wmówiono Ci że jesteś zły Może nawet w to uwierzyłeś Odgrywałeś więc ten scenariusz Nie ma złych
Międzyplanetarna susza W oczy Złotym sypie styropianem Pustka przed niczym się nie broni W nocy Rozłożona na neony krzyczy
My ludzie jesteśmy Jak owady Zatopieni w materii W bursztynowym kole czasu Zalane żywicą wspomnienia Nigdy nie znikają Przeżywamy
Schody do nieba Są niewidzialne Ale każdy mały krok Zostawia trwały ślad Tak jak diament Rysuje cicho szkło Gdy
Idąc przez dolinę zła Potykasz się o swoje cienie Zraniony i obolały Wycierając krople krwi Nie masz siły dalej
Dziękuję że Jestem Kobietą! Dziękuję że Jesteś Kobietą! Dziękuję każdej Kobiecie! Za jej Serce Ogromne Za jej łzy gorące
Rozmyte Twarze Wylwają się z płótna Toną w objęciach Atramentowych Blizn Naznaczone życiem Gotowe do odbioru Oprawione w ramki
To Ja Kobieta Tak więc stało się Jestem szalona Tak orzekł tłum Zgadzam się Niechaj będę potępiona Jeśli











