Do napisania tego wiersza zainspirowało mnie to, że nie widzimy człowieka takim jakim jest, ale szukamy w nim siebie,
EGO Sztuczny konstrukt A jednak, Ta Istota Też chce żyć Nawet, mi go szkoda trochę jest Bo on
OLA . Mam w sobie Światło. Mam w sobie Noc. Przynoszę tajemnicę I dziecięcą Prostotę. Mam lęk i trwogę.
ŻĄDZE . Przygryzam wargi W ołtarzu marzeń Cieknące miodem, Po ścianach twarzy Jesteśmy Nadzy W ubogiej książce Biedniejsi o
SHIVA . Bądź mi ciekłym niebem Azotem po mnie spływaj. W deszczu szarego dnia, W srebrzystej kałuży Jest tyle
NAD NILEM Władza, Ustawiane związki Puste Przestrzenie Tam nie było łatwo Na Egipskiej Ziemi Pogodzić serce
DIAMENT SERCA Złocisty płomień świecy Kolor, kładzie na ścianę Przełykam sterynę, Niczym ślinę Otwieram komnatę, Ruch zamiera Czarna
WCIELENIA Zmaga się Dusza z Ciałem Zanim, się z nim zjednoczy Zanim się w jedno scalą Zanim
ZANIM Zanim wejdziesz, Wytrzyj buty, Z ulicy hałaśliwej Zanim mnie zwabisz, Wyrzuć z głowy, Myśli raniące Zanim się zbliżysz,
MIŁOŚĆ I WOLNOŚĆ . Miłość - Karty Odkrywa powoli Ciągnie, Kropla do kropli Na szybie marzeń, Spływają razem. .











