
Międzyplanetarna susza
W oczy
Złotym sypie styropianem
Pustka przed niczym się nie broni
W nocy
Rozłożona na neony
krzyczy
Zasiali pierwsze ziarno
Galaktycznie zmodyfikowane
Gwiezdne Wrota otworzyli
Dla przybyszy znikąd
Metalowe ściany
Metalowe zamki
Metalowe łąki
Możemy się już nawet
Napić z jednej szklanki
Dłubać w uszach
Łyżkami trójwymiarowymi
Kapłanki zaginając czas
Umierają kilka razy
Prawo rodzi się powoli
Rozkladając nogi





