Serce Wie

W każdym człowieku płynie to samo źródło
Ten sam Bóg patrzy na świat poprzez jego oczy
Szacunek należy się każdemu
Szacunek do jego wykonywanej pracy
Dla jego doświadczeń
Dla jego emocji i uczuć
Dla jego bólu i słabości
Dla jego talentów i darów
Dla jego wierzeń i drogi życiowej
Szacunek do jego prawdy, chociaż
Nie muszę się z nią zgadzać
A tym bardziej za nią podążać
Mogę postawić granice z miłością
Mogę odejść od ludzi, którzy mnie krzywdzą
Mogę uzdrawiać w sobie to
Co czuję, że nie wpływa na mnie dobrze
Nie muszę tego wybierać dla siebie
Ale co jeśli jest to z nieznanych mi powodów dobre dla kogoś?
Jednak serce wie
Serce czuje
Serce widzi
-Drugą Istotę jak Siebie samego
W różnych odsłonach
Umysł widzi różnice
Ale serce wie, że one nie są przeszkodą
Bo żeby kochać wystarczy być
Nie robić nic
Poprostu być
Nie muszę oceniać
Pogardzać tym co jest inne
Mogę to widzieć i cieszyć się
Bez potrzeby tłumaczenia sobie
Po co to jest takim
Skoro jest, znaczy że takim ma być
A ja nie muszę wiedzieć po co.
Skoro Bóg na to pozwala,
Dlaczego ja mam to podważać i negować.
Dlaczego my tak często
Chcemy wykonywać pracę za Boga?
Przejmować jego rolę, dziękuję że też to u siebie zauważyłam.
Mój syn, znowu natchnął mnie do napisania tego i rozmowa z przyjaciółką Hanią i Agą oraz parę innych pięknych Dusz.
Zauważyłam, że na drodze rozwoju duchowego bardzo często popadamy w pychę, ignorancję, zarozumiałość, negujemy inne perspektywy bo pod spodem jest brak pewności co do własnych przekonań. Tak właśnie robiłam nie rozumiejąc, że Ci ludzie właśnie tak potrzebują zobaczyć pewne sprawy z takiego punktu widzenia i tego doświadczyć i to jest wspierające dla nich jak i dla mnie moja perspektywa.
Dziękuję Ci Wszechświecie za dary, jakie posiada moja Dusza jak i za każdy Dar i Talent każdej Duszy jaką zrodziłeś. Bo każdy jest Wyjątkowy. Nie ma dwóch takich samych Istot, chociaż wszyscy są jednością, trzymają się za ręce w Matrycy Życia.
Dziękuję, że WSZYSCY możemy działać jako Twoje narzędzia, wysłannicy, KAŻDY Z NAS oferując jakąś cząstkę Ciebie światu, w każdej grupie, kaście, wymiarze, sferze, ugrupowaniu, religi i filozofi.
Podziały są sztuczne i iluzoryczne i są stworzone tylko po to aby prawda docierała w każde miejsce na ziemi. Abyśmy mogli budzić się do tego kim jesteśmy niezależnie od tego w jakim miejscu jesteśmy.
Kiedy naprawdę masz już chociażby przebłyski miłości bezwarunkowej w sobie, zobaczysz Boga w bezdomnym, w ćpunie, w
jego zamglonych oczach
I w Gadzie i w prezydencie i w Rodzicach i Dzieciach i w Sobie i każdej napotkanej Istocie i nie musisz być idealny, przepracowany, uzdrowiony, oświecony, ja nie jestem idealna ale mam serce I to wystarczy…tak jak Ty. Nic nie jest potrzebne aby czuć i widzieć. Nic nie jest potrzebne do tego oprócz woli, zgody. Otwarte Serce czyli zgoda na to, żeby Bóg zabrał nas na przejażdżkę i pokazał swoje dzieci. Bo każde z nich jest tak samo kochane, nawet ta sąsiadka co Cię wkurza i upierdliwy klient. Tak samo. Bez żadnej różnicy i tak samo ważny. Nawet ten, który dokonał się najgorszych czynów, tylko Bóg wie dlaczego, on zna całą jego historię, zna wszystkie przyczyny, zdarzenia i ich skutki i czasami używa nas ludzi byśmy sobie pomagali nawzajem poprzez rozmaite sposoby, metody. Nie ma jednej dobrej, skutecznej dla wszystkich. Kiedy ktoś tak mówi, to pycha i ignorancja i niezrozumienie stworzenia. Każdy ma inny zapis i indywidualną drogę I to jest kluczowe. Wystarczy rozejrzeć się po świecie i zobaczyć, jak wiele narzędzi mamy, jak wiele różnych rzeczy pomaga różnym ludziom. Nie da sie nic zrobić na siłe ale możemy wspierać siebie nawzajem. Każdy ma swój czas, miejsce i przeznaczenie. Każde Istnienie z jego całą drogą jest święte. Każda jego historia i wcielenie jest odciskiem stwórcy na ziemi.




