Stwórca

STWÓRCA
Ty jeden, znasz mnie na wylot
Każdą myśl, każdy lęk,
Matactwa ego, każdy fałsz,
Każde marzenie, wyobrażenie,
Radości i podniety.
Wszystkie sekrety.
Znasz me wrażliwe serce,
Jego bicie jest Twoim biciem.
Nic, się przed Tobą nie ukryje,
Czasami się boję,
Czasami nieświadomość mnie pochłonie.
Nieraz bardzo się cieszę, tylko dlatego, że jestem.
Cieszę się, z malutkich rzeczy,
Z kubka herbaty, z rozmowy z przyjacielem.
Z kolejnych wglądów w siebie.
Jestem człowiekiem, w ludzkim doświadczeniu,
Chociaż, nigdy nie czułam się człowiekiem.
Jestem bezkresną świadomością,
Mieszkającą w ciele.
Zawsze Jestem i nic tego nie zmieni
TY, mnie nigdy nie oceniasz,
Bezgranicznie wspierasz.
Jesteś zawsze, jesteś życiem,
Które mnie otacza i jest we mnie.
Nikt mnie nigdy bardziej nie kochał.
Niż Twoje czułe niebiańskie ramiona.
Wiem, co o Tobie mówili,
Że dzieci wysyłasz na śmierć,
Że piekłem ich straszysz,
Że jednych kochasz bardziej,
A drugich mniej.
Sami sobie stwarzaliśmy piekło,
Przez tysiące lat.
Oni są miłością
Tak jak ja.
Nastają czasy zrozumienia,
Epoka Serca, tam w centrum
W sobie, znajdziemy schronienie.
Nie w prawdzie innych, wiadomościach w tv
A w swoich odczuciach płynących z rdzenia.
Cierpienie nauczyło mnie pokory.
Uczę się być dla siebie przyjacielem,
Tak łaskawym,
Tak dobrym jak jesteś Ty
Który, mieszkasz w każdym istnieniu.
Nie potępiać, mimo, że oni mnie potępili.
Nie umieli inaczej, ja też ich potępiałam.
Zrozumieć, mimo że oni mnie nie zrozumieli.
Ja też, ich nie rozumiałam.
Dostrzegam dobro w ludziach,
Nadzieję, W ich zmęczonych oczach.
Jestem wdzięczna,
Że piszesz ze mną ten wiersz,
Bardzo Cię Kocham.
Niech płyną te słowa,
Do ludzkich Serc.
Kryształowe Komnaty – Otwiera Perła Prawdy.




