SMUTEK

SMUTEK
A kiedy smutek puka do drzwi
Chciałabym go wygonić
Przeszłość zamknąć
I już tam nie wchodzić
Powiedzieć idź sobie już
Nie dobry smutku
Czemu to znowu Ty?
Ale on nie odchodzi
Siadamy razem
Przy okrągłym stole
Wyciąga ze mnie
Wszystkie babole
Wszystkie miejsca bolesne
Wszystkie iluzje
Niespełnionych baśni
Skrzywione odbicia
Fałszywych luster
Czuję złość i wstyd,
Że dawałam innym prawo
By mówili mi,
Jak mam żyć
By mówili mi,
Kim mam być
Kazali być idealną
A ja wolę być Olą
Taką nieidealną
Przybiega syn
Daje mi stokrotkę
Zobacz mamo
Zerwałem dla Ciebie kwiatek
Przychodzi mąż
Całuję w czoło
Wręcza herbatę
Masz, napij się
Zimno już
Chodźmy do domu
Opowiesz mi swoje sny
Zaraz ja teraz rozmawiam
-Z kim?
Ze smutkiem
Przysięgam…dopiero co tu był
Aleksandra Gonerska Szymala
(obrazek z internetu)




