header parallax image
VenuSpirit
  • Strona Główna
  • TU KUPISZ – TOMIKI POEZJI
  • O Mnie
  • Galeria
    • Moje Zdjęcia
    • Moje Obrazy
  • Kontakt
  • Blog
    • Moje Przemyślenia
    • Poezja Świadomości Serca
  • OBRAZY – OFERTA SPRZEDAŻY
  • Strona Główna
  • TU KUPISZ – TOMIKI POEZJI
  • O Mnie
  • Galeria
    • Moje Zdjęcia
    • Moje Obrazy
  • Kontakt
  • Blog
    • Moje Przemyślenia
    • Poezja Świadomości Serca
  • OBRAZY – OFERTA SPRZEDAŻY
Moje Przemyślenia

Oobe, Out-of-body experience – Doświadczenia poza ciałem

27th czerwiec 202016th październik 2020Aleksandra Gonerska-Szymala759 views

 

Kiedy ,,wychodzimy” z ciała, często wielu z nas opisuje to jako odczucie pędu, silnych wibracji, to powoduje po części wrażenie, że my gdzieś idziemy, podróżujemy poza ciałem, często latamy, unosimy się. Mózg, który generuje obrazy, operując tym co zna z tej rzeczywistości, miesza to trochę z energiami, stanami, jakich doświadczamy wtedy i porównuje z doświadczeniem ziemskim, naszymi zmysłami, kodami podświadomości. Wizje, odczucia, powodują , że przeżywamy wiele projekcji. Ale one są też prawdziwe, tak jak to nasze ludzkie doświadczenia na ziemi, mówimy często , że to iluzja.Tak, ale dla naszego doświadczenia na tu i teraz jest to prawda, dzięki temu my siebie poznajemy na wielu płaszczyznach, w różnych odsłonach w jakie się ubieramy i okolicznościach.

Dla naszego umysłu nie ma znaczenia czy coś dzieje się w naszej wyobraźni, we śnie, w tak zwanej rzeczywistości ziemskiej, bo my przeżywamy wówczas prawdziwe emocje, prawdziwe uczucia, tak samo podczas snu kiedy uciekasz przed jakimś zombie, czujesz strach, utożsamiasz się z nim, to Ciebie też uczy, pokazuje Ci czego się boisz, możesz reagować na różne sposoby.

We śnie również mamy możliwość wejść w inne równoległe rzeczywistości, wymiary, w których obecnie egzystują nasze Dusze, cząstki naszej świadomości z tej głównej Duszy – Matki czy Jaźni, ta terminologia w różnych kręgach różnie jest opisywana.Często używam słowa Dusza, jaźń po to by móc wytłumaczyć w bardziej przystępny sposób, to co przeżywam.

Istoty w oobe Opisywały i pokazywały mi moje wcielenia na wielkich białych ekranach, znalazłam się w czymś w rodzaju biblioteki, symbolicznie była pokazana księga i biała dłoń przesuwała stronice szukając zapisów z moich wcieleń, oczywiście wiadomo, że były to obrazy dostosowane do tego co mogę zrozumieć na tę chwilę.Głos opisywał mi co się ze mną działo.Pamiętam , że raz po mojej lewej stronie była biała kobieca Istota a po prawej Biała męska.Oni mi wszystko przekazywali telepatycznie po przez szum, wibracje, odczytywałam z ich skroni do mojej skroni myśli.

Miałam takie doświadczenia,gdzie kilka lat temu, gdzie moi opiekunowie (moja Jaźń tak przejawiona) zabrali mnie do światów równoległych.To niesamowite uczucie spotkać siebie, rozmawiać z sobą, w zupełnie innych czasach, okolicznościach, oglądałam wtedy siebie, było wiele specyficznych cech w wyglądzie , które moja Dusza często w wcieleniach powtarza, np oczy, budowa ciała, już nie mówiąc o jakościach i tym odczuciu przepływu mojej energii przez te postać, mogłam wejść w nią, wiedziałam co myśli czuje, wypytałam ją o wszystko co mnie interesowało a mogłoby mi się przydać do tego wcielenia.Powiedzieli mi wtedy , że wszystko się dzieje w teraz , że tylko my ludzie interpretujemy to jako coś przeszłego. Kiedy Istoty zabrały mnie na swój dziwaczny statek, który nie przypominał tych statków z filmów o ufo raczej mały super nowoczesny helikopter, lecieliśmy przez jakieś warstwy energii, ale dla mnie to trochę przypominało zmieniające się kolory, które szumią i wibrują, jak taka elektryczna masa, plazma która, ugina się i kreuje ciągle nowe kształty i kolory przy każdym ruchu mojej wibracji, myśli.

Nieraz dostawałam się do wymiarów, gdzie była zupełnie inna grawitacja niż u nas, np przedmioty unosiły się nad ziemią w pewnej odległości.Nie do końca to rozumiałam, ale to wyglądało tak jakby np nad ziemią wisiało łóżko, stół, czajnik, pamiętam, że w to dziwne miejsce dostałam się po przez chmurkę w kosmosie, która okazała się głębokim lejem prowadzącym do tego miejsca.Było to jakieś miejsce regeneracyjne.

Myślę , że materia w której żyjemy , ta energia na której się poruszamy tu jako ludzie, ma takie same cechy tylko z większym opóźnieniem i jest bardziej uformowana na jakieś umowne symbole, rozpoznawalne kształty, znaczenia dostosowane do warunków ziemskich.My sami wszystko kreujemy tak jak w innych rzeczywistościach tylko tam dzieje się wszystko bardzo szybko, w materii ze względu na dużą gęstość energii (co też często odpowiada poziomowi naszej świadomości z jaką tu funkcjonujemy jako wypadowa, zanim się przebudzimy, jest to dla nas jak zawór bezpieczeństwa) Z czasem ta świadoma kreacja wraz z poziomem świadomości wzrasta i przyśpiesza kiedy zauważamy, że my sami wszystko tworzymy, nawet to czego ,,nie chcemy” wszystko po to by uzewnętrznił się nasz wewnętrzny świat jaki zbudowaliśmy w obrazie siebie, jako indywidualna świadomość Stwórcy.

Do przejścia do światów równoległych nasz mózg często potrzebuje takiej trochę szopki, czyli imitacji drzwi, dziury, kanału, rury, wiru, okna czegoś co może mu się skojarzyć, w tych kategoriach w jakie zna na ziemi z pewnym przeskokiem, wejściem, zmianą, przejściem.Myślę , że takie wrażenie , że podróżujemy do innych rzeczywistości czyli możemy np widzieć siebie jak jedziemy jakimś pojazdem, pociągiem, windą, jak lecimy w kierunku wiru, to czas w którym my mamy możliwość dostrojenia wibracyjnego się do miejsca docelowego jakie chcemy zbadać w naszej jaźni w danym doświadczeniu, oobe czy we śnie. Bo na co dzień funkcjonujemy na innych częstotliwościach.

Np mój mąż ma od paru lat takie coś , że raz na parę tygodni, zdarza mu się nagle spontanicznie dostrajać do innej rzeczywistości w ciągu dnia , ale nie robi tego świadomie, to się dzieje samo. Mówi, że czuje jakby go wówczas nie było tutaj, jakby jego świadomość przeskakiwała do innego wymiaru, widzi postać , zawsze te samą i ona go oprowadza po obszarach , które on czuje, że skądś zna. Są tam specyficzne rzeczy, które są zawsze wspólne, za każdym razem plus nowe rzeczy , które gdzieś tam się pojawiają. On to bada sam, nie boi się tego, wchodzi w te doświadczenie bo mówi, że dla niego jest ono ciekawe, nie blokuje tego, obserwuje i próbuje poszerzać te wizje dostrajając się głębiej w nią.Jednak jego ciało nie zawsze dobrze na to reaguje, ma nieraz biegunkę, chce mu się wymiotować, zimne poty, poczucie rozkojarzenia, robi się blady jak ściana.Jeszcze jedną specyficzną rzeczą w tym wszystkim jest to, że on mówi, że te obrazy zawsze wywołują jakieś czynności w ciągu dnia, jakby były kodem uruchamiającym te doświadczenie, np spojrzy na okładkę książki, lampkę, na mnie i mówi o kurde już mi się to odpala…jakbym to wszystko już widział w nocy, wszystko to już się działo…i to mu odpala wejście do innej rzeczywistości. Czyli wpierw towarzyszy temu coś na podobieństwo dejavu. Być może jest to stan, który ma podobne cechy tego zjawiska, nie mam pojęcia ale z chęcią się temu przyglądam bo jest to dość ciekawe.

Jeśli chodzi o moje oobe, to ja się go bardzo bałam, właśnie  z jednej strony było to bardzo fascynujące i bardzo dużo tego doświadczałam, bez treningów, uczenia się, wielu moich znajomych mówiło Ty masz fajnie ja tyle lat ćwiczę i nie umiem wyjść. Najgorsze jednak było w tym wszystkim to , że nie zawsze mogłam to kontrolować.Po prostu jakaś niewidzialna ogromna siła ,wypychała mnie w nocy z ciała, nie było sensu z tym walczyć, bo to nic nie dawało.Czasami było to męczące, bo nieraz tak bywało ze 30 razy z rzędu i ja po prostu nie mogłam spać.Byłam wszystkiego świadoma. Widziałam jak opuszczam ciało, nieraz przez czakrę korony, czasami przez nogi albo serce.Jakbym była mgiełką energii a ciało fizyczne leżało na łóżku. Moi rodzice nie końca rozumieli te zjawiska, tata trochę bardziej bo sam miał tego typu doświadczenia, z czasem mama też tego zaczęła doświadczać ale z początku to naprawdę czułam się jak jakiś ufoludek.Nie znałam nikogo , z kim mogłabym o tym porozmawiać, zwłaszcza , że ludzie mimo iż czasem pamiętają tego typu doświadczenia, wypierają to negują.

Jeszcze do niedawna myślałam, że to wywalanie z ciała było wynikiem mojego słabego uziemienia, jakby to było coś złego, coś czego nie powinnam doświadczać.Jednak zrozumiałam , że może być to po części prawda, ale nie do końca. Chodziło też o to, by zaakceptować zmieniające się warunki, okoliczności, że nie wszystko wygląda tak jak to zakładamy, jak nas nauczono. Nauka tego , że nie mogę wszystkiego kontrolować z poziomu ego, że moja jaźń wie lepiej co jest dla mnie dobre niż bojąca się osobowość.Nawet jeśli są to rzeczy , których tu nie znam, nie znaczy , że są złe i niepotrzebne. Główną nauką , za którą jestem bardzo wdzięczna jest to , że pojęłam już lata temu, że nasze życie jest o wiele bardziej złożone, niż nam się wydaje.Nie jesteśmy tylko ciałem, Jesteśmy Duchem, energią wieczności która ma nieograniczone możliwości, stwarza każdą chwilę dla siebie, odpowiednio do swojego rozwoju.To ciągła kreacja w jakiej uczestniczymy.Dzięki tym wszystkim doświadczeniom, udało się trochę bardziej poznać siebie.

Fajną rzeczą w oobe i w ogóle w snach jest również to , że mamy tam możliwość spotykania się z innymi ludźmi, istotami, nie tylko z tej rzeczywistości. Robiliśmy z ludźmi takie eksperymenty, gdzie umawiamy się ze sobą na spotkanie we śnie. Potem okazywało się , że gdzieś udało się nam się faktycznie spotkać i nawet niektóre elementy ze snów zgadzały się , słowa które tam wypowiadaliśmy, zapamiętaliśmy to, kiedy na drugi dzień opowiadaliśmy sobie wrażenia z tych spotkań.Kiedyś tego doświadczałam bardzo dużo i to wielokrotnie było dla mnie namacalnym dowodem tego , że naprawdę z tymi ludźmi się spotkałam, że są rzeczy na tym świecie jakich nie uczy nas się w szkole ale one istnieją i są dla nas dostępne.

Teraz mniej interesuję się oobe, bardziej zajmuje mnie życie w tu i teraz w tej rzeczywistości, ale myślę , że takie doświadczenia są jakimś fajnym zalążkiem do rozwoju, takim etapem, gdzie zaczynamy dostrzegać , że nie wszystko wygląda tak jak myśleliśmy do tej pory i to może nas zainspirować do własnych poszukiwań poza przyjętymi normami.

Aleksandra Gonerska Szymala

previous story

KURWA

next story

TANIEC ŻYCIA

Podobne artykuły

Luźne przemyślenia

27th czerwiec 202016th październik 2020

Włochaci Przyjaciele

27th czerwiec 202016th październik 2020

Serce Wie

27th czerwiec 202016th październik 2020

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

O mnie

VenuSpirit

VENUSPIRIT

breakline
Witaj na mojej Artystycznej stronie.Dzielę się tu energią swojej Duszy,swoimi doświadczeniami i przemyślaniami na różne tematy.Naturalnie od dziecka łączę się z światem energetycznym, ściągając z przestrzeni ziarna inspiracji, przelewam je na materię w postaci obrazów i wierszy. Inspirację często czerpię ze swoich snów,przeżyć duchowych,mistycznych, życiowych, z kontaktu z drugim Istnieniem. Pozdrawiam Ciepło - Ola Readmore

Kategorie

  • Moje Przemyślenia
  • Poezja Świadomości Serca
Copyright © VenuSpirit/ Aleksandra Gonerska-Szymala