EKRANY

Do napisania tego wiersza zainspirowało mnie to, że nie widzimy człowieka takim jakim jest, ale szukamy w nim siebie, ale to się dzieje jakoś automatycznie. Szczególnie, gdy ktoś ma problem i oczekuje od nas rady. Kierujemy się wartościami, które uznaliśmy za słuszne, wierzeniami, naszym indywidualnym doświadczeniem czy tendencjami. Nawet nie rejestrujemy tej chwili, kiedy kończy się nasz brzeg a zaczyna drugi człowiek, kiedy zaczynamy płynąć w swoje własne wyobrażenia. Słyszałam to kiedyś tylko w teoriach , ale jak się temu przyjrzałam bliżej, to naprawdę tak jest… Myślę , że to cholernie trudne, a może nawet niemożliwe, choćbyśmy nie wiem jak się starali, zawsze będziemy widzieć przez pryzmat siebie.
EKRANY
.
W trocinach wyobrażeń
Ludzki żywot, Toczy swe miraże.
W wiklinowym labiryncie drzew,
Każdy widzi – tylko siebie
Patrzy na obraz swój,
Odbity echem na drugim niebie.
Bo niemożliwym, przecież jest
Swoją skórę zjeść
By w inną ubrać się
.
Aleksandra V. Gonerska
(obrazek z internetu)




